W miniony czwartek miałam przyjemność prowadzić warsztaty dla kobiet dojrzałych „Życie zaczyna się po 60-tce!”. Tematem warsztatów był makijaż dzienny oraz masaż dla spracowanych dłoni.
Zdaję sobie sprawę, że wchodząc na stronę dotyczącą wizażu, kobiety szukają praktycznych porad i wskazówek ułatwiających wykonanie codziennego makijażu. W moim odczuciu kobieta dojrzała, to osoba twardo stąpająca po ziemi, ma za sobą wiele doświadczeń, posiada mądrość życiową. To kobieta spełniona zawodowo i prywatnie, ale przede wszystkim jednak kobieta, która ma świadomość swoich atutów, potrafi je podkreślić, a pewne niedoskonałości nie są w stanie przyćmić jej blasku.
A po co ten masaż dłoni???
Na dłoniach znajduje się mnóstwo zakończeń nerwowych. Ugniatanie ich i głaskanie sprawia przyjemność, a zarazem reguluje pracę organów wewnętrznych (np: mózgu, pęcherza i jelit). Masaż ujędrnia skórę rąk (poprawia się ukrwienie), może też zmniejszyć dolegliwości reumatyczne. Aby osiągnąć terapeutyczny efekt, trzeba jednak wiedzieć, jak je masować.

Podczas warsztatów panie dobrały się w pary, następnie wg. moich wskazówek etapami wykonały wzajemnie sobie masaż.

🤚Głaskanie🤚

🤚Rozcieranie🤚

🤚Ugniatanie🤚

🤚Głaskanie🤚
Warsztaty z makijażu dziennego zaczęłam od losowego wybrania modelki, która poddała się mojej metamorfozie. Podczas spotkania wszystkie panie prócz wiedzy jak prawidłowo wykonać makijaż dowiedziały się jakiego podkładu używać, jakiej szminki, bronzera bądź różu.
Z moich obserwacji wynika, że niewiele kobiet dojrzałych nosi makijaż, w którym wygląda korzystnie i kobieco. Przyczyną tego stanu rzeczy jest niewiedza oraz utrata świadomości tego, co można, a czego nie. Niestety im skóra jest starsza, tym na mniej w makijażu można sobie pozwolić. Nie oznacza to jednak wcale, że kobiety dojrzałe nie powinny się malować. Wręcz przeciwnie, nie ważne czy mamy 50 czy 70 lat, ważne by podkreślić atuty, a tuszować mankamenty. Wszystkiego można się nauczyć 😀😀😀.